środa, 9 września 2015

8 powodów, dla których warto odchudzać się jesienią

Zdjęcie kota: Chung In Lam

Uważam, że jesień to idealna pora na odchudzanie, lepsza niż jakakolwiek inna pora roku. Daje mnóstwo możliwości i wiele rzeczy ułatwia. Dlaczego? :)

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Akcja Dla schroniska.pl - odmień życie zwierzaka


Moi przyjaciele wiedzą, jak kocham zwierzęta. Staram się promować adopcje zwierząt ze schronisk, od wielu lat organizuję zbiórki karmy, posłań i zabawek dla bezdomnych psów i kotów, czasem wyprowadzam też psy na spacery. Sama mam to szczęście, że mogę miećw domu zwierzaki i mam nadzieje, że moje pies i kot są zadowolone ;) Ale wiem, że nie każdy może mieć zwierzaka. Za to każdy może pomagać :)
Od teraz także dzięki świetnej akcji Dla Schroniska.plktórej zostałam dumną ambasadorką. To tak proste, że zajmuje tylko kilka minut, a może zdziałać naprawdę wiele :) 

piątek, 17 lipca 2015

Spódnica / sukienka dla dziewczyny XXL. Typy sylwetek

Dziewczyny przy tuszy dzielą się zazwyczaj na takie, które najgorętsze lato wolą przechodzić w długich spodniach i takie, dla których sukienka lub spódnica (często z gumką) to ulga i przewiew po torturze obciskających dżinsów. 

Ostatnio pojawiło się bardzo wiele nazw typów sylwetek, ale im więcej udziwnień, tym trudniej się odnaleźć ;) Sama kiedyś często zastanawiałam się, jaki typ sylwetki reprezentuję. Proponuję pozostać przy czterech głównych typach:
- gruszka
- jabłko
- klepsydra
- tuba


fot. Google

Według mnie "najlepiej" mają kobiety przy tuszy z sylwetką klepsydry albo gruszki, a najtrudniej te o sylwetce jabłka i tuby. Niestety "jabłka" zazwyczej wygladają najbardziej masywnie i trzeba się trochę natrudzić, żeby stworzyć iluzję optymalnych proporcji. Jak określić typ sylwetki i jak dobrać sukienkę do figury, żeby wyglądać jak najlepiej? Przyjrzyjcie się zdjęciom :)

sobota, 11 lipca 2015

Jak nie obcierać ud? Sposoby na obtarte uda

Obtarte uda - to bardzo częsty problem, i to nie tylko u grubszych dziewczyn. Niestety dużo zależy od budowy szkieletu kostnego. Niektóre kobiety nigdy nie będa mieć tej przerwy między nogami:



Otarcia i odparzenia są bardzo bolesne i mogą zepsuć cały dzień (i następny...). Wiele kobiet nie nosi przez to latem sukienek ani spódnic. Jeśli noszenie spodni jest Waszym wyborem modowym to w porządku, ale jeśli chciałybyście chodzić w spódnicy, ale boicie się niewygody i obtarć, czytajcie dalej :)

Jak nie obcierać ud? 

niedziela, 5 lipca 2015

Zamiast być fit bądź po prostu szczęśliwa



Dbanie o jedzenie, ćwiczenia i zdrowie nie jest po to, żeby być idealnym, perfekcyjnym. Nie jest po to, żeby być najlepszą laską na dzielni. Nie po to, żeby wrzucać na facebook i instagram selfie swojego brzucha i zrzuty z endomondo. Nie jest nawet po to, żeby się pochwalić, że się pobiło swój kolejny rekord. To wszystko też może przyjść przy okazji, ale nie po to to jest.

A po co?

czwartek, 2 lipca 2015

PORADNIK ODCHUDZANIA część 4 - Co ma wspólnego Twój organizm z sikorką? ;)

Nie, nie chodzi o to, że może zjeść tyle, ile sama waży ;)


Fot. Google.com


Ptaki budują gniazda z tego, co znajdą: patyczki, słomki, gałązki, wysuszone sianko. Wszystko się przyda, żeby upleść i wymościć gniazdko dla pisklaków. Niestety na terenach zabudowanych, zanieczyszczonych, ptaki korzystają z tego, co podsuwają im miejskie wysypiska - do urządzania swoich siedlisk wykorzystują fragmenty plastiku, siatek, papierów. Gniazdko zbudowane ze śmieci i stopionego plastiku też nadaje się do zamieszkania, ale nie jest ani zdrowe ani wygodne.


Podobnie nasz organizm - buduje swoje tkanki z cegiełek, których mu dostarczamy. Jeśli będzie to zdrowa żywność bogata w wartościowe składniki odżywcze - zdrowe tłuszcze, białka, węglowodany - zbuduje z nich zdrowe i odporne ciało. Jeśli dostarczymy mu "śmieci z wysypiska" - fast foody, pokarmy skłądające się z samego tłuszczu i prostych cukrów, barwniki, konserwanty, wypełniacze - zbuduje "gniazdko" z odpadków. Taki organizm bedzie mniej odporny na choroby, narażony na infekcje, mało wydolny. 

środa, 17 czerwca 2015

Zwycięzcy konkursu z okazji 1. urodzin fanpage'a OMI :)


Fot. Google.com

Dziękuję Wam za udział w konkursie. Dziękuję, że podzieliliście się ze mną swoimi myślami, motywacjami, inspiracjami. Jesteście wielcy :) Bardzo mi szkoda, że nie mogę nagrodzić wszystkich. Dziękuję licznym sponsorom, dzięki którym aż 21 osób otrzyma nagrody :)
Z przyjemnością ogłaszam, że w pierwszym urodzinowym konkursie Odchudzanie Motywacja Inspiracja nagrody wygrali:

wtorek, 9 czerwca 2015

1 URODZINY FANPAGE’A i KONKURS z NAGRODAMI (książki, suplementy, ksylitol, filmy DVD) :)



Dokładnie rok temu, 9 czerwca 2014, założyłam na facebooku fanpage "Odchudzanie Motywacja Inspiracja".  Z  jednej strony od początku miał motywować i inspirować do zmian, zachęcać do podejmowania aktywności, dbania o siebie. Z drugiej strony nie do końca wpisuje się we wszechobecny nurt „bycia fit”, ponieważ nie jestem ortodoksem ;) Zatrzymałam się mentalnie na czasach, kiedy fajnie było być zdrowym, szczupłym, sprawnym, ale równie fajnie było zjeść dobry obiad, wypić do niego piwo albo wino, poleżeć na trawie i patrzeć na chmury. Pojechać na wyczerpującą wycieczkę rowerową z przyjaciółmi, a potem zjeść  razem na spółę pizzę albo upiec kiełbaski na ognisku. Dzień bez ćwiczeń nie jest dla mnie dniem straconym – już prędzej dzień bez książki ;) 

Prawie każda kobieta choć raz w życiu się odchudzała, wiele nie jest zadowolonych z siebie. Kiedy waga ciała wzrasta ponad miarę, pojawiają się dolegliwości, które bardzo obniżają komfort życia i poczucie własnej wartości. To właśnie o to mi chodzi, a nie o przymus bycia idealnym. Chciałam zgromadzić w jednym miejscu potrzebną wiedzę i pozytywne inspiracje, które będą wspierać kobiety szukające pomocy. Jednak nie było i nie będzie tu szczucia opalonymi na ciemny brąz hardkorowymi  bywalczyniami siłowni, które mają 8% tłuszczu w organizmie i napinają żylaste bicepsy do selfie, bo to zwyczajnie nie mój świat ;)

poniedziałek, 8 czerwca 2015

No ładnie! #1 czyli o antydepresyjnych flakonach perfum i kilka słów o ojcach

Kocham piękne rzeczy. Potrafię kupić coś tylko dlatego, że jest piękne i chcę na to patrzeć. Zachwycają mnie kolory, kształty, gra świateł i cieni. Lubię dotykać przyjemnych tkanin i faktur. Lubię, gdy wokół mnie jest pięknie, miło i wygodnie ;) Takie upiększanie świata i cały buduar to domena ewidentnie kobieca, jednak ja pragnę dziś zobaczyć w drogeriach mężczyzn, chcę widzieć tam ojców! Dlaczego? O tym za chwilę :)

                             
Najradośniejsze flakony perfum z polskich perfumerii :)

Nie ukrywam, oprócz zapachu perfum bardzo ważny jest też dla mnie ich design. Minimalizm jest szlachetny i dyskretnie luksusowy, ale bardzo często dziecko wewnątrz mnie zachwyca się tym, co kolorowe, radosne, pocieszne. Napawam się ich widokiem i absorbuję bijącą od nich radość. Z żalem rozstaję się z pięknymi flakonami perfum, które już się skończyły. Jeśli były wyjątkowe, trzymam pustą butelkę do czasu, aż znowu kupię sobie kolejne opakowanie :) Nie przeszkadza mi, że np. korek jest udziwniony, rozbudowany, barokowy, czasem wręcz doprowadzony do absurdu, jak w serii Harajuku Lovers, gdzie sam flakonik z perfumami to tylko nieduży postument dla dużej lalki-korka :) 


Love Desigual, Honey Marc Jacobs,  DOT Marc Jacobs.
Fot. Sephora.com, Douglas.com

CK One Summer Calvin Klein,  Adidas by Jeremy Scott Adidas, Daisy Eau So Fresh Sorbet Marc Jacobs,
Love Harajuko Lovers, Dolce Floral Drops Dolce&Gabbana, Baby Harajuko Lovers
Fot. Sephora.com, Douglas.com


                      Oh Lola! Marc Jacobs, Girl Belle Guess, Oh Lola! Sunsheer Marc Jacobs, 
                        La vie est belle Lancome, Bonbon Viktor&Rolf,  Alien Thierry Mugler
                                                          Fot. Sephora.com, Douglas.com


Ostatnio niesamowicie zachwycił mnie flakon perfum Adidasa w kształcie kultowych butów ze skrzydełkami. Cena jest niestety dla mnie zaporowa jak na gadżet do postawienia na półce ;) Za to z wielką przyjemnością obejrzałam ze wszystkich stron piękny subtelny flakonik Oh Lola! Marca Jacobsa, który dostała moja przyjaciółka od swojego ojca. 

Drodzy ojcowie! Doceniajcie kobiecość w swoich córkach. Przyzwyczajajcie je do tego, że są kobietami, że są i silne, i mądre, i piękne, warte dobrego traktowania i noszenia na rękach. Nie bójcie się ich rozkwitającej kobiecości i seksualności. Kupujcie im perfumy, dawajcie im kwiaty, komplementujcie. Nakarmcie je zachwytem, żeby potem nie musiały szukać go na siłę i wyżebrywac u jakichś chłystków. Dobry ojciec może ochronić córkę przed niewłaściwym facetem swoją miłością i poczuciem własnej wartości, które w niej rozwinie - to dużo skuteczniejsza broń niż wyglądanie zza firanki, z kim prowadza się młoda panna ;)

Sama niestety tego nie doświadczyłam, gdyż wychowałam się w kobiecym domu, bez ojca. Jednak widzę po dziewczynach i kobietach wokół siebie, jak osoba ojca wpływała i wpływa na ich rozwój, rozkwit, dojrzewanie.

Pokażcie mi swoje ulubione perfumy, swoje ukochane butelki. I napiszcie też, czy Wasi ojcowie pomagali Wam poczuć się pełnymi kobietami czy wręcz przeciwnie?

środa, 3 czerwca 2015

Grube dziewczyny, myjcie się!

Normalnie nie wrzucam postów tak często, ale przed nami długi weekend. Cztery dni w pełnym słońcu. Będzie grzało, będzie przypiekało i będzie śmierdziało.


Fot. screen z Google.com


Prawdopodobnie jesteś gruba. Możliwe też, że jesteś ładna, masz ładną twarz, jesteś miła i zabawna, potrafisz się ubrać, umalować i uczesać. To wszystko nie ma znaczenia, jeśli śmierdzisz. Żadna bogata osobowość nie jest tak wielka, żeby zakryć smród niemytych pach, zapaszek ulatujący na świat z pachwin i spomiędzy fałdek tu i ówdzie. Jeśli fałdek masz sporo, to Twoje ciało jest kominem zapaszków. Zakopane, po sprawie.
CHYBA ŻE się myjesz. Codziennie. Nie nosisz po kilka razy tych samych majtek i skarpetek. Śmieszne? Udajesz, że nie wiesz, o co chodzi? Proszę. Bez ściemy. Gdyby nikt nie nosił tydzień majtek i skarpetek, to w tramwajach i autobusach nie rosłyby porosty na dachach. Ktoś musi to robić i być może jesteś to właśnie Ty.

Anonimowy sondaż przeprowadzony w Wielkiej Brytanii przez firmę Kelkoo w 2010 roku wykazał, że 25% mężczyzn i 7% kobiet nosi te same majtki co najmniej dwa dni z rzędu. 30% badanych Brytyjczyków nie poszło na randce na całość, bo mieli na sobie brudne albo dziurawe majtki. 

Fot. Google.com


Śmieszni ci Brytole, nie? Nie to co Polacy. A oto wyniki badań Państwowego Zakładu Higieny, Polska A.D. 2014. Przeciętny Polak nosi jedne majtki dwa dni. Jedna para skarpetek starcza mu na 5 dni (od poniedziałku do piątku pomyka w tych samych, a w weekend pranie - i proszę, można mieć tylko jedną parę, hehe). 25% Polaków myje się w całości (kąpiel lub prysznic) NIE CZĘŚCIEJ niż raz w tygodniu. Ile rzadziej, nie wiadomo. Dorzucę jeszcze ciekawostkę z badań przeprowadzonych na zlecenie jednego z polskich instytutów stomatologicznych: 3,8 miliona Polaków NIE MYJE ZĘBÓW. 800 tysięcy nie ma w ogóle szczoteczki do zebów w domu (pozostałe 3 miliony ma dla szpanu :) ).

Niby kiedy wejdzie sie na jakieś fora, to takie wyznania należą do rzadkości:





fot. screen z Kafeteria.pl

Najczęściej wszyscy się oburzają i twierdzą, że zmieniają bieliznę codziennie, myją się też codziennie. 
To dlaczego tak śmierdzi??

Być może masz nadpotliwość. Może to wina hormonów. A może po prostu nie myjesz się wystarczająco często i za długo nosisz bieliznę, która już 10 razy się pociła i wysychała. 
Czy ktoś Cię kiedyś pytał, jak powiedzieć koleżance, że śmierdzi? ;)
Nie? Bo może pytają innych o Ciebie.
Tak? Może nie ma żadnej "koleżanki".

To nie muszą być plamy potu pod pachami. Możesz wyglądać sucho, ale i tak może jechać od Ciebie makrelą. Nieważne, czy masz genetyczne problemy z poceniem czy tylko jesteś leniwa. Chcesz mieć przyjaciół? Chcesz się zakochać? Chcesz nie myśleć, dlaczego nikt mnie nie lubi i nie zastanawiać się, czy gruba dziewczyna może mieć chłopaka? 
Myj się.
Nie pytaj jak się nie pocić. Każdy się poci. Po prostu się myj. 

Mieszkasz we własnym domu? Genialnie. Masz łazienkę i wodę. KORZYSTAJ.
Uczysz się, studiujesz, korzystasz ze wspólnych łazienek na korytarzu? Wstydzisz się, że zasłonka się odwinie, ktoś Cię zobaczy, obśmieje? Dogadaj się z inną koleżanką. Chodźcie kąpać się we dwie. Ty bierzesz prysznic, ona myje zęby i pilnuje. Ona wchodzi pod prysznic, Ty się czeszesz, tańczysz macarenę i też myjesz zęby i pilnujesz. Każda metoda jest dobra, byle tylko doprowadziła Cię pod prysznic, a Twoje ciuchy do pralki.

A potem - UWAGA - użyj dezodorantu albo antyperspirantu. 
Zapamiętaj. 
Dezodorant. Antyperspirant. Używaj codziennie. I za każdym razem na umytą czystą pachę. Nie na śmierdzącą. Nie sycz dezodorantem po śmierdzącym ubraniu. Nie obsikuj sobie koszuli pod pachami. To nie feromony na niedźwiedzia. 
Przemóż lenistwo i wstyd, robisz to nie tylko dla siebie. Jeśli jesteś gruba, chcąc nie chcąc jesteś ambasadorką wszystkich grubych dziewczyn. Oceniając Ciebie ocenią też z góry inne. Nie bądź powodem, dla którego ludzie będą uważac, że grube dziewczyny śmierdzą.

Fot. Google.com

wtorek, 2 czerwca 2015

Liebster Blog Award czyli kilka tajemnic odkrytych ;)

Fot. Google.com

Liebster Blog Award to taka zabawa blogowa, któa pozwala lepiej nam się poznać. Nominowała mnie Alicja w krainie ciężarów - dziękuję bardzo, to super miłe :) 

Zasady gry: 

,,Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za ,,dobrze wykonaną robotę''. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować osoby, która Cię nominowała''.


Obawiam się, że po przeczytaniu moich odpowiedzi liczba obserwatorów się zmniejszy :D


Pytania od Alicji: 

1. Czy blog stanowi ważną część Twojej codzienności, czy tylko dodatek?

Ważną! Zaraz po psie, kocie, doktorze Housie i jajkach na miękko!


2. Czy jesteś zadowolony/a z tego, jak prowadzisz swojego bloga? Co chciałbyś/chciałabyś zmienić?
No pewnie, że nie! No pewnie, że chcę! Skąd wszyscy mają takie fajne ikonki, wtyczki, obrazki, jak oni robią, że ich blogi są takie ładne, a mój wygląda jakby był zrobiony w Norton Commandorze i Paincie??

3. Skąd pomysł na nazwę Twojego bloga?
Odchudzanie. Bo trzeba było ruszyć tyłek.
Motywacja. Bo się nie chciało.
Inspiracja. Bo tyle ładnych dziewczyn na świecie :D

4. Czy Twoi przyjaciele/znajomi/rodzina czytają Twojego bloga? Jaka jest ich opinia?
Niektórzy, bo ogólnie to jestem szpiegiem z Krainy Deszczowców i mało kto wie, że ja to ja i że w drugim życiu władam zastępem dusz :P

5. Czy umiesz odpoczywać? Jaki jest Twój sprawdzony sposób na relaks? 
Umiem odpoczywać. Ooo, odpoczywać to ja umiem! :D Preferuję pozycję horyzontalną. Dajcie mi zimne picie, wciągającą książkę, mojego psa, a na leżaki obok rzućcie mi moje przyjaciółki, żebym mogła nie otwierając oczu z nimi gadać. Albo zróbcie noc, dajcie nam wielkie łóżko wodne, pogaście światła w mieście, żeby było widać wszystkie gwiazdy, niech ochroniarze machają wachlarzami i odganiaja komary. Będę sączyć cydr i gadać pół nocy. Taaaak.

6. Czy uważasz, że w dzisiejszym szybkim świecie ważne jest to, aby umieć na chwilę się "zbuntować" i zwolnić?
Nie robię nic innego :))) Jestem zupełnie nie z tego świata. Nie muszę zwalniać, bo nigdzie nie biegnę, za szybko dostaję duchowej zadyszki. Fizycznej też ;) Bunt jest cudowny. Trzeba tylko ustawić go tak, żeby mieć też na rachunki i lekarza. Cała reszta ważnych rzeczy w życiu jest za free. No, jeszcze trzeba mieć internet. I psa.

7. Wolisz spędzać czas w domu z książką i ulubioną muzyką czy z gronem znajomych na szalonej imprezie?
Żadnych imprez, bój się Boga :o Nieeee, najlepiej mi w domu. Tu do mnie przyjdźcie. Albo pójdziemy na spacer z moim psem i wrócimy do domu. Ewentualnie mam ładny park w okolicy. A na 50. urodziny poproszę domek letniskowy z małą rzeczką albo jeziorkiem i teleporterem w szopie. Będę z niego korzystać, żeby skoczyć po zakupy do Biedronki.

8. Czy lubisz/umiesz gotować? Kto zaszczepił w Tobie pasję/nienawiść do gotowania?
Lubię i sporo umiem. Niestety zmywanie mi nie wychodzi. Gotuję i piekę aż skończą się czyste naczynia. Potem usilnie czekam na krasnoludki. Nie wiem, po kim to mam - moja mama krztusi się ze śmiechu i sika po piętach widząc mnie w kuchni. Czasem nazywa mnie dobrotliwie (a może szyderczo? :o ) "małą kuchareczką". Ona jest cwańsza. Jest z facetem, który gotuje za nią, dlatego nigdy nie nauczyła się robić nic więcej niż jajecznicę, kanapki i herbatę. Serio. Moja mama nigdy nie ugotowała sama obiadu.

9. Czy masz jakieś zwierzątko? Jeśli tak to jakie? Ze schroniska czy hodowli? 
Mam. Zawsze. Jestem zwierzęcym oszołomem, choć wolę miano społecznika i aktywistki ;) Aktualnie mam psa i kota. Pies - znajda z ulicy, kot wzięty z DT. Działam od lat - organizuję zbiórki dla schronisk, maszeruję, demonstruję, podpisuję, wyprowadzam psy ze schroniska na spacery. Przez sen macham ogonem.

10. Trening na świeżym powietrzu czy w murach siłowni? Cardio czy siłowy? Zajęcia zorganizowane czy samotne ćwiczenia, podczas których skupiasz się na 100% na wykonaniu planu?
Lubię cardio. To znaczy żeby być szczerą - ja nie lubię ćwiczyć. Ja się zmuszam, żeby podnieść cztery litery i np. wsiąść na rower. Ja gryzę z rozpaczy kołdrę, kiedy rano dzwoni budzik i mówi - podnieś swoje leniwe d...sko i idź poćwiczyć. Potem płaczę i idę. Wybieram rower stacjonarny albo siłownię plenerową. I jak już minie trochę czasu i się rozruszam, to zaczyna robić się fajnie :) Rower jest dobry, bo można jechać i ogladać film w tv ;) Można też wyglądać jak ostatnia paskuda, i tak nikt mnie nie widzi, jestem w domu, mam na sobie koszulkę z brodatym Turkiem, nikomu nic do tego ;) Za to siłownia plenerowa to rozkosz wschodu słońca, obłoków płynących po niebie i piesków biegających po łączce. Tylko trzeba tam dojść, a kołdra rano jest taka miękka...

11. Co sądzisz o rozwoju branży fitness w Polsce? Myślisz, że sprawa zmierza w dobrym kierunku czy wręcz przeciwnie - denerwują Cię atakujące zewsząd motywatory i nowe fitness-celebrytki?
Każdy powinien móc robić to, co lubi, dlatego dobrze, że jest dostęp do tych wszystkich wesołych kolorowych jagód, surowych czekolad, migdałowych masłów i wegańskich ciastków ;) Lubię atmosferę BioBazaru, fajnie próbować nowych rzeczy, wąchać nowe zapachy, zerkać spod oka na biegających przystojnych chłopaków ;) Ale nie lubię instagramów pełnych fotek wyżyłowanych, umięśnionych, spalonych na brązowo lasek w odblaskowych mikro ciuchach, robiących selfie z dzióbkami do lustra na siłowni. Facet liczący, ile gramów komosy ryżowej i miligramów mleka ryżowego wlać do koktajlu... Czy to jeszcze facet?... Bitch, please - jarmuż to nie styl życia. Jarmuż to tylko kapusta. 

Kto doczytał, tego wina! :D

Fot.Google.com

Teraz ja nominuję :) Nominacje lecą do:
- Pokonać siebie

A to moje pytania :)
1. Gdzie w tej chwili jesteś? :)
2. Czy masz jakieś zwierzęta? Jeśli nie - dlaczego?
3. Jaki prezent chciałbyś/chciałabyś dostać?
4. Jaką supermoc chciałbyś/chciałabyś mieć?
5. Z kim chciałbyś/chciałabyś zjeść kolację i dlaczego?
6. Jaki film warto według Ciebie obejrzeć?
7. Czy Twoja praca/szkoła sprawia Ci przyjemność? Co lubisz w swojej pracy/szkole?
8. Czym byś sie zajął/zajęła w życiu, gdybyś nie musiał/a zarabiać na utrzymanie?
9. Do mężczyzn: jakich cech u kobiet nie lubisz, a jakie lubisz i cenisz?
Do kobiet: jakich cech u mężczyzn nie lubisz, a jakie lubisz i cenisz?
10. Co w sobie lubisz?
11. Jakich trzech rzeczy się w życiu nauczyłeś/nauczyłaś i chciałbyś/chciałabyś przekazać to innym?

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Prezent dla Mamy od Glamour i Mary Kay :)

Spotkała mnie duża przyjemność, więc czemu o tym nie napisać?
Wygrałam w konkursie magazynu "Glamour" zorganizowanym z okazji Dnia Matki :) Trzeba było napisac do redakcji wyznanie miłości do swojej mamy i dołączyć wspólne zdjęcie. Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo się ucieszyłam, kiedy odebrałam mail z wiadomością o wygranej :)



Nagrodą był komplet kosmetyków firmy Mary Kay: tusz do rzęs Lash Love i beztłuszczowy płyn do demakijażu oczu.


Wprawdzie paczuszka przyszła dzień po Dniu Matki ;) ale mojej mamie to zupełnie nie przeszkadzało i byłą bardzo uradowana z prezentu. Zestaw wygląda ślicznie, bardzo kobieco, ładny design i kolory.



Sprawdziłam, co o kosmetykach mówi się na Wizaż.pl i wygląda to bardzo fajnie. Tusz do rzęs ma tam ocenę 4,2/5 , a płyn do demakijażu oczu 4/5. Mama była zachwycona prezentem, a ja mam radochę, że mogłam podarowac jej coś fajnego. No i oczywiście dostała pięknie wydrukowany mój list :)

środa, 27 maja 2015

PORADNIK ODCHUDZANIA część 3 - Dlaczego dieta jest ważniejsza od ćwiczeń?

Często słyszy się, że prawidłowa dieta to 70% sukcesu albo że “ABS are made in kitchen” (“mięśnie brzucha tworzy się w kuchni”). Co to znaczy i dlaczego jedzenie jest ważniejsze niż np. sama siłownia?



1. Dieta czy ćwiczenia - co jest przydatne, a co niezbędne w odchudzaniu?

Fot. Pixabay.com

Dobrze ułożona dieta redukcyjna, nawet bez dodatkowych ćwiczeń, zawsze przyniesie efekt i pozwoli schudnąć. Same ćwiczenia bez diety nie dadzą takiego rezultatu. 

środa, 20 maja 2015

PORADNIK ODCHUDZANIA część 2 - Jak skurczyć żołądek?

A więc decyzja zapadła. Postanawiasz się odchudzać. Niezależnie od tego, co było pierwotną przyczyną nadwagi (zajadanie stresu, pofolgowanie sobie, zbytnie "smakoszostwo", zmiana metabolizmu z wiekiem, choroby), teraz problem prawdopodobnie jest jeden: za dużo jesz. Przez to Twój żołądek się "rozepchał", potrafi zmieścić ogromne ilości jedzenia i wciąż woła o więcej. Twój żołądek można porównać do głodnego hipopotama, który potrafi przemielić nieskończone ilości jedzenia ;) Jest tylko jedno wyjście: oswoić głodnego hipopotama, czyli skurczyć żołądek.


Fot. Google.com

Nasz żołądek jest workiem mięśniowym, który ma ok. 25-30 cm długości i ok. 12-14 cm szerokości oraz pojemności ok. 1-3 litrów. Wynika z tego, że jego orientacyjna wielkość to około 2 garście. Jeśli jemy posiłki umiarkowanej wielkości, ma on właściwe proporcje. Jeśli jednak systematycznie jedliśmy zbyt dużo, żołądek rozciągnął się i jest większy niż u przeciętnego człowieka. Ten stan można na szczęście dość szybko odwrócić: zmieniając swoje nawyki żywieniowe i  wielkość porcji możesz doprowadzić do ponownego zmniejszenia się objętości (tzw. "skurczenia") żołądka. 

1.  Zamiana dużej porcji jedzenia na kilka małych


poniedziałek, 18 maja 2015

Sokowirówka poniżej 200 zł? ADLER AD 4111 - test

W połowie kwietnia pisałam Wam, że mam od niedawna sokowirówkę marki ADLER model AD 4111. Nie chciałam pisać o niej za szybko, tylko wcześniej sprawdzić, jak sie będzie sprawowała i czy po kilku tygodniach wciąż będę z niej zadowolona. Nie jest zbyt droga, jej średnia cena w sklepach to ok. 180 - 200 zł, więc jeśli zastanawiacie się nad kupnem sokowirówki, przeczytajcie ten test :)

Sokowirówka ADLER AD 4111
Fot. ADLER Europe

sobota, 16 maja 2015

Chart w fotoszopie

Niektórzy mówią, że telewizja w jakości HD to najgorsza rzecz, jaką zrobiono kobietom. Prezenterki i aktorki w HD mają nagle wyraźne zmarszczki, pory na skórze, widać każde maźnięcie korektorem pod oczami i wszystkie niedoskonałości. 


Fot. Google.com

Tak, to jest przede wszystkim nienaturalne - przecież z takiej bliskości nigdy normalnie nikogo nie oglądamy! Tak mały dystans, żeby zobaczyć czyjeś naczynka białek oczu i pory skóry jest w "normalnym świecie" dopuszczalny tylko w kontakcie intymnym, kiedy zbliżamy się do kogoś całkowicie prywatnie - kochankowie, matka z dzieckiem, przyjaciele podczas uścisku (polecam ciekawą książkę - Edward Hall "Ukryty wymiar" o przestrzeni i rodzajach dystansu w naszej kulturze).. 


Fot. Google.com

Jednocześnie przy tak bliskim patrzeniu nie widzimy super ostro - peryferia stają się rozmyte, inne zmysły - dotyk, węch, smak, słuch - liczą się wtedy bardziej niż sam wzrok. Więc na pewno to wymuszone wtargnięcie widza w twarze i ciała obcych osób z jakością HD jest nienaturalne i niezbyt komfortowe, ale nie jest najgorsze. 
Najgorsze jest co innego: absolutnie stuprocentowo PhotoshopMagiczna cyfrowa machina, która tworzy świat z jednej strony na tyle zbliżony do realnego, żeby uwierzyć w jego prawdziwość, a zarazem na tyle niedościgniony i idealny, że obniża samoocenę i wywołuje kompleksy u milionów kobiet na całym świecie, zaburza prawidłowe postrzegania ciała i sprawia, że realni żywi ludzie zaczynają zapominać, jak wygląda normalne ciało - z mięsa, skóry, kości i krwi, a nie cyfrowe. Dziewczyny nie pokazują swoich nóg, brzuchów i piersi koleżankom, bo panicznie wstydzą się rozstępów, pajączków, celulitu, jakichś włosków. Jeśli gdzieś w internecie "prześlizgnie się" nieretuszowane naturalne zdjęcie, tysiące kobiet, które je dopadną, wzdychają z ulgą, a często niestety nawet z zaskoczeniem, że "nie są jedyne", które "tak wyglądają". 

czwartek, 7 maja 2015

Dlaczego tak trudno schudnąć? Wyniki konkursu "Metamorfoza z OMI i Norafsport" :)

Fot. Google.com


W lutym razem z firmą Norafsport ogłosiliśmy konkurs na metamorfozę. Metamorfozę ciała, ale też ducha. Razem z Agnieszką Faron z Norafsport chciałyśmy dać impuls do zmian czytelniczkom OMI. Wiemy, że najtrudniej jest zacząć. A potem trudno jest codziennie zmuszać się do wysiłku, odpierać pokusy, nie poddawać się mimo potknięć, niewielkich rezultatów, przygnębienia.

Jest wiele powodów, dla których ludzie jedzą. To nie tylko apetyt i upodobanie do smacznych rzeczy (chociaż oczywiście też). To także sposób na rozładowanie emocji, ukojenie stresu, smutku, niepokoju, ale też „podbicie” pozytywnych emocji. To także przyzwyczajenie,  wieloletnie nawyki, rodzinne zwyczaje. Zmiana sposobu żywienia jest taka trudna właśnie dlatego, że nie chodzi „tylko” o zrezygnowanie z samego smacznego kotleta. Chodzi o coś dużo więcej. Kiedy dzieje się coś złego albo dobrego, coś nas denerwuje, smuci, nuży – pojawiają się emocje, które do tej pory były często zajadane. Albo budzimy się rano i musimy całą siłą woli powstrzymywac się od nawykowych odruchów szykowania tego co zawsze. Do tego dochodzą głod, pośpiech, zmęczenie – trzeba znaleźć czas na codzienne szykowanie zdrowego jedzenia, żeby potem w momencie głodu nie rzucić się na jakiś fast food. Trzeba wreszcie patrzeć na znajomych, współpracowników i rodzinę jedzących to, czego my nie możemy. Jedzących do tego często „bezkarnie”. Ten żal – dlaczego oni mogą jeść codziennie drożdżówki, a ja nie?

To wszystko nie jest łatwe. Dlatego nim zmieni się ciało, najpierw trzeba podjąć ciężką walkę ze swoimi przyzwyczajeniami, emocjami, nastrojem. Wiemy, że droga prowadząca do celu nie jest prosta i gładka. To nie autostrada, tylko bieg terenowy ;) To górki i dołki, droga przez zasieki. Tym trudniejsza, im dłużej wcześniej trwał okres folgowania sobie i swoim przyzwyczajeniom.

Fot. Facebook.com

Dlatego sama utrata wagi i centymetrów nie była jedynym wyznacznikiem tego, kto będzie zwycięzcą naszego konkursu. To też się liczyło, ale równie ważna była postawa duchowa, codzienna determinacja i wstawanie na nowo po każdym potknięciu. Nasze bohaterki – zwyciężczynie konkursu mogą być prawdziwymi przykładami i motywacją dla innych. Nie było im łatwo. Ale się nie poddają. Poznajcie je :)

I MIEJSCE EX AEQUO 
oraz komplet odzieży sportowej Newline Imotion z kolekcji wiosna/lato 2015 
(koszulka, bluza sportowa i legginsy)
wygrywają
GOSIA i AGNIESZKA A.


GOSIA:



AGNIESZKA A.




WYRÓŻNIENIA
oraz koszulkę sportową Base Cool Tee firmy Newline i bandankę firmy Norafsport :)
wygrywają
ANIA S.JUSTYNA Ł.



Wszystkie uczestniczki konkursu w trakcie tych 2 miesięcy pisały „pamiętniki odchudzania”. Opisywały swoje zmagania z odchudzaniem, co im pomagało, co sprawiało trudność i w jaki sposób wracały na właściwe tory :) Dwa z nich – pamiętniki Agnieszki i Gosi – przedstawię w kolejnych postach :)


Fundatorem wszystkich nagród jest sklep z odzieżą sportową i gadżetami fit – Norafsport.
Sklep od dawna działa w internecie, jednak niedawno otworzył swoją pierwszą lokalizację stacjonarną w Krakowie przy ul. Piwnej 19 - zapraszam gorąco! :)









NORAFSPORT - sklep dla biegaczy z pasją
oraz stacjonarny:
Kraków, ul. Piwna 19
Czynne: poniedziałek - piatek: 10-19, sobota: 10-13.
Możecie także obejrzeć ich ciuchy na facebooku :)

poniedziałek, 4 maja 2015

Fuck food friend czyli jedzenie, które Cię...


Uwaga, w tekście wystepują wyrażenia niecenzuralne.



Jest taka kategoria żarcia, którego nienawidzę. To żarcie, które udaje, że jest Twoim przyjacielem. Chodź, chodź, mówi. Chodź, zaprzyjaźnijmy się. Nie, nie chcę stałego związku i Ty też nie, prawda? Będziemy przyjaciółmi od ru**ania. Kiedy bedziesz mieć ochotę na trochę przyjemności, zadzwoń. Będzie zaje**ście, ale wciąż jestem Twoim przyjacielem, więc nic Ci nie grozi. 
Niestety, jak wiadomo, jeśli coś brzmi zbyt idealnie, to nie istnieje, bo nie ma ideałów. Co różni żarcie, o którym mówię, od fuck friends? Nic. Z jednego i drugiego żaden przyjaciel, a jedno i drugie Cię wy**cha.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Piknik fit, grill fit ;)

Już za kilka dni weekend majowy. W tym roku majówka nie przedłuży sie na cały tydzień, ale i tak zaczniemy sezon piknikowo-grillowy ;) Jak się najlepiej przygotowac do pierwszego wypadu na łono natury? :)

GRILL

Upewnij się, czy możesz liczyć na kawałek kurczaka do grillowania. Jeśli masz ochote na kiełbaskę - wybierz tę z piersi kurczaka z Morlin, polecam ją z czystem sumieniem, ma 90% mięsa i jest chuda :)
Nie zdawaj się na pomysłowość organizatorów - nic się nie stanie, jeśli przyniesiesz ze sobą trochę warzyw i owoców. Świetnie grillują się cukinie, bakłażan, papryka, ziemniaki, pieczarki, kukurydza w kolbie. Na słodko można pogrillowac banany, brzoskwinie, jabłka, gruszki. Nawet osoby nie na diecie będa chciały spróbować :)


Fot. kompilacja z Google.com


ZImne piwo? Ok, ale nie przesadź - jedna butelka 0,5 l ma ok. 350 kcal.


PIKNIK / MAJÓWKA

Co możesz przygotowac w domu?

niedziela, 19 kwietnia 2015

Dlaczego spełnianie marzeń jest konieczne do bycia zdrowym?


Fot. Pixabay.com

"Dusza z ciała wyleciała,
na zielonej łące stała"...

Tak się zaczyna pewien średniowieczny wiersz. Dalej jest już tylko smutno ;) Zawsze przychodzą mi na myśl te słowa, kiedy myślę o oddzielaniu ciała od duszy. Na potrzeby wyszukiwania sama podzieliłam niektóre posty na blogu na kategorie „Ciało” i „Dusza”, jednak w głębi serca wiem, że to sztuczny podział. Służy wygodzie, ew. straszeniu piekłem ;) Ale tak naprawdę jesteśmy całością i powinniśmy dbać o siebie całościowo, holistycznie.

Choroby duszy wpływają na ciało i odwrotnie. Fizyczność i psychika się przenikają. Nie można być w pełni zdrowym i szczęśliwym, jeśli jedna z tych rzeczy szwankuje. Tak samo nie można dbać tylko o jedną z nich, bo w końcu reszta też się wysypie. 

czwartek, 16 kwietnia 2015

Piękny kwiecień. Plan zadań :)

Teoretycznie to marzec jest pierwszym wiosennym miesiącem, ale tak się wszystko w naszym klimacie poprzesuwało, że wiosna się skróciła. Najpierw długo, długo nic, plucha i zawieruchy, potem przychodzi krótka kwietniowo-majowa wiosna i wybucha lato. 
Pierwsze podmuchy wiosny poczułam dopiero w ostatni weekend :) Tak, to już to - słońce, ciepło, można otwierać okno i nogi same rwą sie na dwór :) Czas na wiosenny remanent! :)




Już za dwa tygodnie weekend majowy. Macie jakieś plany? Wyjazd, spotkanie z przyjaciółmi, piknik w parku? Już dziś pomyślcie, jak chcecie uczcić przybycie wiosny i co przygotować do jedzenia ;)

Fot. kompilacja z Google.com


Niedługo zaczniemy odsłaniać coraz więcej ciała. To ostatni moment, żeby przejrzeć lżejszą garderobę i zrobić "przegląd" od stóp do głów ;) Peelingi, depilacja, zadbanie o kondycję skóry, piękne stopy. Niech nie zaskoczy Cię słoneczny weekend :)

Fot. Google.com

Na ulicach widać już znowu małe kramiki, stragany czy zwykłe stoliki z owocami i warzywami. Wracając z pracy do domu można kupić jabłka, pomidory, winogrona. Jeszcze chwila i pojawią się truskawki, maliny, czereśnie, arbuzy, porzeczki, jeżyny, borówki... No dobrze, wiem, że to dłuższa chwila ;) Ale uwierzcie mi, z dnia na dzień będziecie mieć coraz większą ochotę na lekkie, soczyste, wakacyjne smaki. Mnóstwo kolorowych, coraz tańszych warzyw i owoców aż się prosi o koktajle, musy, sorbety, świeże soki. Zimą czesto używam piekarnika. Latem na pierwszy plan wysuwają się blendery, miksery, koktajlery, sokowirówki. Warto się porozglądać za dobra ofertą.Ja jestem od niedawna posiadaczką sokowirówki marki ADLER, więc kiedy liczba zrobionych w niej soków osiągnie ok. 30, będę mogła ją Wam dokładnie opisać, jak się sprawuje :)

I cóż... Do boju :) O lepszą siebie, o piękną wiosnę, o radość i czucie się dobrze w swojej skórze :)

Uwielbiam tę piosenkę, uwielbiałam ją od samego początku kilka lat temu. Tak naprawdę pochodzi ze ścieżki dźwiękowej do "Despicable Me 2" ("Minionki rozrabiają"). Słuchałam N.E.R.D. i produkcji The Neptunes od początku studiów kilkanaście lat temu ;) Byłam na koncercie N.E.R.D. w Warszawie w 2009 r. i zawsze z błyskiem w oku śledziłam poczynania Williamsa. Z radością rozpoznałam jego styl w animacji "Jak ukraść księżyc", potem wyszukałam go w napisach końcowych i miałam ten OST na odtwarzaczu bardzo długo. W drugiej części były tylko 2 nowe piosenki, jedna z nich to "Happy". Dziś numer żyje własnym życiem i przez to mógł się już wielu osobom przejeść, ale wróćmy do korzeni i zobaczmy go w oprawie minionkowej :) To naprawdę świetna piosenka :) A minionkowy teledysk też jest super, pozytywny i cudny graficznie!


środa, 15 kwietnia 2015

Makaron z kurczakiem w sosie śmietanowo-szpinakowym


To nie jest chudziutkie danie. Ale jeśli mamy odpowiednio zblinasowana całą dietę, to nawet przy rygorze 1500 kcal dziennie można zjeść taki obiad. 1 porcja zawiera ok. 550 kcal. A już na pewno jest to pyszny obiad na weekend, kiedy chcemy zjeść coś naprawdę smacznego, co będzie równie dobrze smakować nie tylko nam, ale i całej rodzinie :) Przygotowanie jest bardzo proste, danie jest łatwe i niezbyt drogie.

Składniki:

- 0,5 kg filetów  z piersi kurczaka
- 300 g suchego makaronu pełnoziarnistego
- 300 g śmietanki 18%
- paczka szpinaku mrożonego 450 g
- sól, pieprz do smaku

Wykonanie:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...