środa, 20 maja 2015

PORADNIK ODCHUDZANIA część 2 - Jak skurczyć żołądek?

A więc decyzja zapadła. Postanawiasz się odchudzać. Niezależnie od tego, co było pierwotną przyczyną nadwagi (zajadanie stresu, pofolgowanie sobie, zbytnie "smakoszostwo", zmiana metabolizmu z wiekiem, choroby), teraz problem prawdopodobnie jest jeden: za dużo jesz. Przez to Twój żołądek się "rozepchał", potrafi zmieścić ogromne ilości jedzenia i wciąż woła o więcej. Twój żołądek można porównać do głodnego hipopotama, który potrafi przemielić nieskończone ilości jedzenia ;) Jest tylko jedno wyjście: oswoić głodnego hipopotama, czyli skurczyć żołądek.


Fot. Google.com

Nasz żołądek jest workiem mięśniowym, który ma ok. 25-30 cm długości i ok. 12-14 cm szerokości oraz pojemności ok. 1-3 litrów. Wynika z tego, że jego orientacyjna wielkość to około 2 garście. Jeśli jemy posiłki umiarkowanej wielkości, ma on właściwe proporcje. Jeśli jednak systematycznie jedliśmy zbyt dużo, żołądek rozciągnął się i jest większy niż u przeciętnego człowieka. Ten stan można na szczęście dość szybko odwrócić: zmieniając swoje nawyki żywieniowe i  wielkość porcji możesz doprowadzić do ponownego zmniejszenia się objętości (tzw. "skurczenia") żołądka. 

1.  Zamiana dużej porcji jedzenia na kilka małych




Fot. Pixabay.com

Jedzenie kilku mniejszych posiłków dziennie naprawdę działa. Ustal pory pięciu posiłków - trzech większych (śniadanie, obiad, kolacja) i dwóch małych (II śniadanie, podwieczorek). Niech przerwy między nimi nie będą dłuższe niż 3 godziny. Zacznij używać mniejszych talerzy. Staraj się jeść powoli, skupiaj się na jedzeniu. Porady, aby przy jedzeniu nie oglądać telewizji albo nie czytać gazet mają na celu właśnie to, aby całą uwage skupić na spożywanym posiłku. Naprawdę bardziej poczujesz, że jesz! 

2. Pomocy! Zjadłam niedużą porcję, a teraz jestem głodna
Fot. Google.com


No tak, trzeba się przyzwyczaić ;) Jeśli porcje Twoich posiłków są na pewno dobrze wyliczone i przygotowane (np. opracowane przez dietetyka) i wiesz, że posiłek był pełnowartościowy i o odpowiedniej wartości kalorycznej i odżywczej (czyli nie głodzisz się), to ten głód trzeba złagodzić w jak najzdrowszy sposób, żeby przetrwac do momentu, gdy żołądek się obkurczy. Jak łagodzić rozdrażnionego hipopotamka? ;) Daj mu do zjedzenie jabłko, surowe marchewki, selera naciowego, kalarepkę albo pokrojoną w paski paprykę. Jabłka są fenomenalne, bo hamują apetyt.  Jedno duże jabłko dostarcza tylko ok. 100 kcal i aż około 5 gramów błonnika, który wypełnia żołądek zmniejszając łaknienie.

3. Pij. Tak, to nudne, ale i tak pij.


Fot. Google.com


Dorosły człowiek powinien wypijać ok. 2 litrów wody dziennie. Jeśli wcześniej piłaś za mało, możesz mieć problem z wypijaniem takiej ilości. Zacznij od opróżniania jednej butelki 1,5 l wody mineralnej dziennie. Popijaj po trochu przez cały dzień albo po szklance przed każdym posiłkiem i ostatnią szklankę wieczorem. Wciskaj do wody sok z cytryny, wrzucaj pokrojone świeże owoce albo listki mięty. Możesz pić też herbaty owocowe, zielone, czerwone, parzyć miętę. Głód bywa często mylony z pragnieniem - kiedy zaczniesz bardziej świadomie wsłuchiwać się w potrzeby swojego ciałą, odkryjesz, że wcześniej bardzo często chciało Ci się po prostu pić :)



4. Płatki owsiane
Fot. Pixabay.com


Możesz dodać do swojego posiłku łyżkę płatków owsianych. Dlaczego? Zawierają więcej błonnika niż większość innych produktów zbożowych i mają bardzo niską zawartości cukrów. Rozpuszczalny błonnik zawarty w płatkach pochłania znaczne ilości wody, co spowalnia proces trawienia, w wyniku czego dłużej będziesz czuć się syta. 

Jak długo trwa kurczenie żołądka? W zależności od stanu wyjściowego i psychiki od kilku dni do nawet 2 tygodni. Nie poddawaj się w trakcie - naprawdę warto przetrzymać pierwsze nieprzyjemne stany lekkiego przegłodzenia. Potem będzie naprawdę wspaniale - po zjedzeniu nawet niewielkiego posiłku będziesz czuć się najedzona, a Twój głód zamiast wrogiem stanie się Twoim sprzymierzeńcem przypominającym o porze kolejnego zdrowego posiłku.



Fot. Google.com

19 komentarzy:

  1. Mój się chyba skurczył hihi kiedyś jadłam znacznie więcej. Obecnie muszę w siebie wpychać, aby przyjąć odpowiednią ilość składników odżywczych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam w brzuchu chyba dwa hipopotamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zupełnie tak jak ja :)

      Usuń
    2. hehe ja tez mam
      hipcie w sobie :P

      Usuń
  3. Ja rzadko odczuwam głód, ale za to na apetyt nie mogę narzekać. Uwielbiam gotować i jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na własnym przykładzie widzę, że kurczenie żołądka jest możliwe i potem najadamy się o wiele mniejszymi porcjami. Lepiej za kurczenie zabrać się wcześniej i nie czekać, aż będzie to możliwe tylko operacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w 100%. Świetne zdjęcia dobrałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcia dobrane z własnego życiowego doświadczenia :D

      Usuń
  6. Trzymam kciuki :) I pierwszy podpunkt jest najważniejszy jak dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem, że to nie jest clue tego postu, ale mały hipek na ostatnim zdjęciu jest po prostu boski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, jest mega cudowny :)

      Usuń
    2. Też uważam, że słodziachny ��

      Usuń
  8. Święte słowa, można wylewać z siebie siódme poty na siłowni ale bez diety ani rusz :)
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zapraszam po szczegóły do siebie

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny i przydatny wpis :)
    A hipopotamki przeurocze! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam odcinek programu Martyny Wojciechowskiej, w którym była u kobiety trzymającej ogromnego hipopotama w domu i wiem już niestety, że nie nadają się na zwierzątka domowe ;) Ale jako maleństwa są absolutnie do schrupania :)

      Usuń
  10. Mały hipopotamek!!! Jaki on jest kochany! Niesamowicie uroczy wpis, cudownie motywuje do odchudzenia! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...