czwartek, 9 kwietnia 2015

Dziurawy dzień. Jesteś ciągle głodna?

W książce „Igrzyska śmierci” Suzan Collins opisuje, jak główna bohaterka walczy z głodem. W dystryktach tego futurystycznego świata często panuje głód i każda odrobina pożywienia jest na wagę złota. Katniss poluje i dzięki temu może zdobyć więcej jedzenia do swojej rodziny, ale i tak raz na jakiś czas zdarza jej się „dziurawy dzień”. To taki dzień, w którym nieważne jak dużo by się nie zjadło, i tak ciągle jest się głodnym.

Fot. hungergames.pl

Znacie to? Ja znam za dobrze! Nie żyję w świecie z powieści science fiction, nie walczę z głodem, mogę się napchać po dziurki w nosie, a i tak bywam non stop głodna. Odkąd poznałam określenie „dziurawy dzień”, wiem przynajmniej, jak to nazwać ;)
„Winowajców” jest wielu. To może być zbyt rozepchany żołądek (buuu...),  zbytnie pofolgowanie sobie przez jakiś czas (np. święta, impreza), brak jakichś składników odżywczych w pożywieniu, a nawet pora roku i pogoda – w chłodne, pochmurne dni jedzenie samo maszeruje do ust :P

Jak sobie radzić z dziurawymi dniami? 

Nie mówię, że to proste, bo sama na to cierpię ;) Trudno się skupić, kiedy żołądek ciągle woła JEŚĆ! Trzeba go uspokoić i trochę oszukać. Najeść się gotowanych, jeszcze ciepłych warzyw. Wypić ciepłą zupę, herbatki. Temperatura ma znaczenie – kiedy jemy lub pijemy coś ciepłego, bardziej czujemy, że coś zjedliśmy ;) Łatwiej się najeść. Albo taki niezbyt kaloryczny zestaw: talerz gorących ziemniaków (tylko bez żadnego tłuszczu! Same ziemniaki) i do tego kubek zsiadłego mleka, kefiru albo jogurtu naturalnego. Uczta na wypasie, a kalorii stosunkowo niedużo. A najlepiej szybko taki dzień skończyć, położyć się wcześniej spać i obudzić się rano ;)

Fot. kompilacja z Google.com

7 komentarzy:

  1. Mi się to na szczęście dość rzadko zdarza :) Też wówczas podjadam warzywa albo jakiś kefirek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a może być maślanka?

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi się takie dziurawe dni zdarzają, ale na szczęście bardzo rzadko. Wtedy jednak bardzo trudno mi nad sobą zapanować i zważywszy na moje nieszczęsne uwielbienie do słodyczy, to po nie sięgam, by zapełnić żołądek. Oby takich dziurawych dni było jak najmniej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba dziś mam ten dzień :p

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie te "dziurawe dni" dziwnym trafem wypadają zawsze jak siedzę w domu... Na uczelni albo nawet gdzieś na mieście potrafię się nagle przegłodzić i jakoś łatwiej mi walczyć z pokusami jedzenia schowanego w torbie.
    To się chyba nazywa zajadanie nudy w moim przypadku :p

    Pozdrawiam,
    [letzbefit]

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdarza mi się mieć taki dzień, szczególnie w czasie menstruacji - piję wtedy bardzo dużo wody, herbaty i próbuje to przeczekać. Nie odpuszczam, chyba że mam zaplanowany cheat :). Z czasem taki niepohamowany apetyt maleje i pojawia się coraz rzadziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nazywam to dniem Pakmana :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...